Saturnowe historie

Witam, dzień był bardzo pracowity. Pojawił się na stronach pasjans, dość szczególna forma rozrywki :) z jednej strony zabawa, a z drugiej strony spokojna chwila na przemyślenie ważnych spraw.
O 18.00 Iza prowadziła zajęcia o Marsie w retrogradacji, z czego wyniknęła ciekawa dyskusja o problemach koalicji. Widac od polityki nie da się teraz uciec.

W wolnej chwili pomiędzy pasjansem a codziennymi czynnościami oraz przygotowaniem do zajęć, wpadł mi w ręce Przekrój (numer z 13 października). Na ostatniej stronie duża zmiana: nie ma Rozmaitości, a jest reklama. Bardzo się zdziwiliśmy, bo ostatnia strona Przekroju jest częścią historii polskiej prasy i miała swoich wiernych fanów. Ostatnia strona mieści się teraz na przedostatniej, a następcą Filutka jest komiks Marka Raczkowskiego. Cenię tego rysownika bardzo – i jak widać Bank Śląski jest tego samego zdania, bo wykupili u Pana Marka reklamę i zamieścili ją na ostatniej przekrojowej stronie.

Tu, po przydługim wstępie, zmierzam do sedna. Zodiakalne symbole można odczytywać na wielu poziomach, a jeśli ktoś w logo lub nazwie produktu umieści sobie „zodiakalne zwierzę”, to musi się liczyć z magicznymi tego konsekwencjami.

Kilka poważnych instytucji zdecydowało się na taki krok. Mamy więc Lwa w logo Banku Śląskiego, Byka w Pekao SA, a w Multibanku konto Aquarius – jak ktoś znajdzie coś jeszcze, to będę wdzięczna za dopisek w komentarzu.
Skoro pojawiło się czytelne zodiakalne odniesienie, to zapewne może działać na nie tranzyt, czyli przejście planet. W każdym razie warto to sprawdzić.

W sierpniu do znaku Lwa wkroczyła planeta Saturn. Saturn jest planetą powagi, starości, wymagań – ale też problemów, która trzeba przezwyciężyć. Tak osoby, jak i instytucje pod wpływem Saturna borykają się ze spadkiem popularności, problemami ze strukturą, muszą też odnieść się do przepisów, wymagań starszych osób. Czas Saturna jest czasem przebudowy i porządków, a nie ekspansji. Zastanawiałam się więc, co tranzyt Saturna przez znak Lwa przyniesie Bankowi Śląskiemu. I proszę, jakiś chyba miesiąc temu pojawił się list otwarty Profesora, któremu odmówiono karty kredytowej, ponieważ był „za stary”. Wszystkie banki tak robią, ale trafiło „akurat” na Śląski. Profesor jest jak najbardziej saturnowy – ma wielkie doświadczenie, bogaty dorobek i jest szanowaną osobą. Do grobu się nie wybiera, a potraktowano go wyjątkowo nieuprzejmie. Takie wiadomości szybko się rozchodzą.

Dobrą prasę Bank Śląski stracił, a osoby po 65-tym roku życia zapewne będą omijać go łukiem. Dział reklamy czy marketingu Banku zamiast przyznać, że „klient ma zawsze rację” – poszedł za ciosem. Ktoś młody to zapewne doradził i niezbyt obyty w świecie. I w Przekroju, na ostatniej stronie, pojawiła się komiksowa reklama: tata głaszcze ścianę starego banku i oznajmia dziecinie, że żadnego banku nie będzie lubił tak, jak swojego starego banku, ale przeniósł oszczędności do ING Banku, ponieważ – uwaga – „Banki nie są do lubienia, banki są do zarabiania”. I proszę – cały Saturn: zimny zysk, zero sentymentów. A w zodiaku tak jest, że od Saturna instynktownie uciekamy, nawet jeśli rozumiemy jego wymogi.

Nie przysporzy Śląskiemu ta reklama nowych klientów. Kto odwołuje się do Saturna, tego bez sentymentów porównają do innych – i lubić nie będą. Saturn jest bezosobowy i z natury przeciwny „drobnym ciułaczom”. A w dobie automatów i procedur mile jest czuć się lubianym. Wiedzą o tym ci wszyscy, którzy nie przenoszą konta do banku obok, bo czują się swojsko w swoim oddziale i mogą zamienić cztery słowa z żywym człowiekiem. A co słychać w pozostałych dwóch dotkniętych Saturnem instytucjach? W Pekao SA kwadratura Saturna do „znaku logo”, a więc kredyty mieszkaniowe mogą nie cieszyć się takim powodzeniem, jak by sobie tego Zarząd życzył. Może też siedziba okaże się za mała lub będzie z nią inny techniczny problem? Albo pojawi się partner, który będzie chciał bank przejąć.

W Multibanku zaś opozycja Saturna – postawiono maszyny do wpłat gotówkowych, więc porozmawiać z kasjerem też już sobie za bardzo nie można. Tak to nas Saturn poucza i „dehumanizuje”, wytyka błędy i zimnym spojrzeniem odpędza biedaków od bankowych okienek.

Tyle o Saturnie i bankach dzisiaj, pozdrawiam, Mii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>