Magiczne rytuały. Na czy to polega?

Autorka: Miłosława Krogulska

Czy rytuały są skuteczne i czy warto je kupować? – zapytała się mnie pewna sympatyczna internautka. Odpowiedź nie jest prosta, bo rytuał rytuałowi nie jest równy. Wśród wielu ofert przeważają niestety produkty magiopodobne.
Rytuał to czynność magiczna, której celem jest doprowadzenie do zaistnienia określonej sytuacji. Niektórzy rytuały błędnie nazywają rytami, ale to nie jest to samo. Zwykle rytuały opierają się na tzw. podobieństwach. Na przykład zakładam, że kolor czerwony i ogień są symbolami miłości, a więc aby rozniecić żądzę w przystojnym koledze z redakcji, palimy czerwone świece o zachodzie Słońca. Dlaczego akurat wtedy? Bo zachód Słońca to pora związana z czarami miłosnymi. Dobrze też mieć jakieś zaklęcie, nawet przez siebie wymyślone, bo jego wypowiedzenie ma nakierować naszą wolę na upragniony cel i tak „zakląć” rzeczywistość, aby kolega zaprosił nas na randkę.
Oczywiście ten opis jest bardzo pobieżny i uproszczony, bo niektóre rytuały trzeba powtarzać kilkakrotnie, a nawet użyć dość drogich składników. Sto złotych świec może kosztować kilkadziesiąt złotych, podobnie jak drogie kadzidła i czy olejki.
Każdy, kto choć raz zabrał się za jakikolwiek magiczny rytuał wie, że nie jest to wcale takie łatwe. Trzeba mieć dużo pewności siebie i silnej woli, że tego akurat chcemy. Trzeba zaczekać na określoną porę, zgromadzić potrzebne składniki, a potem zadbać aby nikt nam nie przeszkodził. Mina sąsiada, który wpadł w nasze magiczne progi akurat gdy ustawiamy kielichy, kwiaty i biegamy wokół z kadzidelnicą, może być z gatunku tych bezcennych.
Dlatego niektórzy wolą magiczny rytuał kupić, tak jak kupuje się każdy inny towar w sklepie i uważają sprawę za załatwioną. Tak, można to zrobić w internecie. Na przykład pewna czarownica oferuje magiczny rytuał za 800 zł, ale oczywiście są też tańsze wersje płatne sms-em. Teoretycznie wygląda to tak, że czarownica lub czarownik zrobi to wszystko za nas, ale oczywiście w naszej intencji. Gwarancji brak, a jak wiadomo każdy pracownik nie pilnowany prędzej czy później wykazuje skłonność do lenistwa. Na forach panie prześcigają się w opisach, komu się sprawdziło, a komu nie.

(Gdy kielich miłości próżny, to i wróżbita Maciej zeń nie poleje).

 

Czy to ma sens? Śmiem wątpić. Aby rytuał zadziałał, rzucający czas musi dysponować dużą energią, znać dobry rytuał i zrobić go w odpowiednim czasie. To też wcale nie gwarantuje spodziewanego efektu, bo mamy do czynienia z magią, czyli czynnikiem X. Poza tym do czarów, jak do tanga, również trzeba dwojga, a sytuacja osób zamawiających urok jest tak skomplikowana, że spełnienie ich marzeń po prostu nie jest możliwe nawet gdybyśmy strzelali z magicznej armaty.
Często osoba, na którą ktoś chce rzucić czary, jest szczęśliwa w innym związku lub nie chce mieć więcej do czynienia z opętaną miłością amatorką (czy amatorem) uroków. Gdybyśmy poznali większość miłosnych historii, które prowadzą co pomysłu kupienia rytuału, to też byśmy uciekli z krzykiem. Dlatego nie polecam kupowania uroków nikomu i uważam, że szkoda na to pieniędzy.

Nikt za nas nie przeżyje naszego życia i nie podejmie trudnych decyzji. Magia to działanie na własną odpowiedzialność. Oczekiwanie, że za kilkadziesiąt lub kilkaset złotych nasz los się odmieni, a dobra wróżka wszystko miotłą pozamiata, jest mentalnym lenistwem. Jeśli więc musisz czarować, to czaruj sam. Czas potrzebny na dokonanie rytuału pozwoli ci zastanowić się nad sytuacją i znaleźć dobrą drogę do spełnienia marzeń. Pozytywny efekt przekona cię, że prawdziwa magia istnieje (ale nie ukrywa się pod kryptonimem 0-700).
Jeśli macie pytania, piszcie!

Jedna myśl nt. „Magiczne rytuały. Na czy to polega?

  1. bratek

    Wspaniały artykuł! To tak jak z pytaniami do wróżki! :) Często zadając pytania sami formułujemy dany problem, określamy go słowami, jednocześnie wyobrażamy sobie co jest problemem.. a dzięki temu sami znajdujemy odpowiedź lub o dziwo! okazuje się, że wróżka nie powiedziała nam nic odkrywczego bo sami doszliśmy do tego po długim jąkaniu własnego pytania.

    jest lepsza i tańsza metoda: w te piękne dni spakować torbę, zabrać termos i kanapki, pojechać do lasu i pogadać do drzewa!

    dwa plusy:
    – my się wygadaliśmy
    – żona tudzież maż czy dziewczyna tudzież chłopak będą wniebowzięci, że nie przelewaliśmy na nich własnych problemów i rozmyślań :)

    radzę sprobować! działa!

    a do autorek propozycja na kolejny artykuł, może macie tzw. metody oczyszczania organizmu z negatywnej energii, z zazdrości innych, pozbycie się wampira energetycznego, a może odcięcie od rodzinnych pokoleniowych obciążeń, nie bez powodu babki mówiły, że młodzi pokutują za grzechy starszych. . Coś innego niż szałwia?

    dlaczego tak się dzieje, że musimy pokutować za grzechy innych, metoda na odpracowanie tego? na oczyszczenie? a może już był na ten temat jakiś artykuł?

    czy Panie miały doświadczenia z jakimiś rytuałami?
    czy może starczy tak zwane zapalenie białej świeczki i tyle?

    pozdrawiam cieplutko, FAN! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>