Archiwa tagu: zaćmienie Księżyca

Ratuj Księżyc z paszczy Rahu

Autorka: Miłosława Krogulska

Zaćmienie Księżyca, którego dzisiaj będziemy w Polsce świadkami, budzi mnóstwo emocji i pytań. Co robić, a czego nie robić? Zgodnie z astrologicznymi przekonaniami dzień zaćmienia nie jest sprzyjający dla podejmowania ważnych i trudnych decyzji. Czas zaćmienia lepiej przeczekać!

Z astrologicznego punktu widzenia zaćmienie Księżyca to pełnia, podczas której Księżyc jest w koniunkcji z północnym węzłem księżycowym, a Słońce jest w koniunkcji z węzłem południowym.
Węzły zwane są głową i ogonem smoka: północny to głowa, a południowy to ogon. Dzisiaj więc Księżyc znajduje się w smoczej paszczy, a Słońce pod smoczym ogonem – czyli nie jest dobrze.
Skąd wziął się smok na niebie? Węzły to miejsca przecięcia ekliptyki (czyli toru Słońca) z torem Księżyca. Są to punkty w przestrzeni, a nie obiekty. Można oczywiście wyliczyć ich położenie w Zodiaku, który obiegną w czasie 18 lat , idą zawsze w retrogradacji, czyli pod prąd ;)

Rahu - wielka paszcza

Legendy o węzłach prowadzą nad do Mahabharaty, starożytnego indyjskiego eposu. Pewnego dnia bogowie postanowili wyprodukować napój nieśmiertelności, somę. W tym celu ubijali kosmiczny ocean za pomocą góry, z której zrobili trzepaczkę – skala przedsięwzięcia wykraczała daleko poza drugą linię metra w Warszawie, a nawet chińską autostradę. Było to męczące, więc postanowiono wykorzystać do pomocy demony. Dwa z nich, zwane Rahu i Ketu, zgodziły się pomagać w zamian za otrzymanie somy. Ubijały jak nakręcone i z oceanu wyłoniły się Słońce, Księżyc, boginie szczęścia i wina, słoneczny koń, święte drzewo, święta krowa i inne niezbędne rzeczy tudzież osoby. Niestety, świat bogów nie jest taki, jak myślimy – bogowie nie muszą dotrzymywać słowa. Gdy operacja ubijania oceanu dobiegła końca, bogowie szybko wypili somę, a Wisznu przybrał postać pięknej kobiety i omamił demony, aby nie zdołały uszczknąć choćby łyczka. Rahu zachował jednak resztki przytomności, zamienił się w boga i zlizał kropelkę somy. Zauważyły to Słońce i Księżyc, które natychmiast doniosły o tym bogom. Nim Rahu zdążył przełknąć somę, Wisznu swoim mieczem odrąbał mu głowę. Soma została w paszczy – a więc paszcza stała się nieśmiertelna. Pozostała na niebie, głodna i pusta, w żądzy zemsty na Słońcu i Księżycu. Raz na jakiś czas udaje się jej dogonić donosicieli i połknąć ich w czasie zaćmienia. Słońce i Księżyc wypadają z przełyku gdy tylko zaćmienie się kończy.
Jak pomóc światłom przetrwać minuty w paszczy? Oto kilka raz z różnych kultur i czasów: należy modlić się i hałasować, bić w dzwony, strzelać z armat i machać flagami.
Tak więc do dzieła, ratujmy Księżyc z paszczy Rahu!